Za zimno na ulicy. To przez śnieg i mroźny wiatr. Rozumiem.
Za zimno w wodzie. Zmienia się w lód. Rzeki stają. Rozumiem. Za zimne noce. Bo
nie ma słońca. Rozumiem. Zimno w łóżku. To przez lodowe serce w mojej piersi.
Nie potrafię zrozumieć. Przepraszam.

