sobota, 21 grudnia 2013

Nieprzystosowana


Byłam dziś w szpitalu.
Lekarze długo na mnie patrzyli.
Grzebali w duszy.
Wwiercali się w świadomość.
Wbijali igły w myśli.
Potem orzekli:
NIEPRZYSTOSOWANIE SPOŁECZNE.
Nieprzystosowanie społeczne?
Że co?
Że niby nie lubię ludzi?
Nie lubię!
Oni też mnie nie lubią.
Nie przestrzegam zasad?
Bo ich nie rozumiem.
Mówią że jestem nieprzystosowana.
Tylko wciąż nie wiem do czego.
Dostałam receptę.
Kazali wykupić tabletki.
Brać dwa razy dziennie.
Koniecznie po posiłku.
Tylko że ostatnio znów przestałam jeść.
Leżą na talerzu niczym wykwintny obiad.
Patrzą na mnie białymi oczami.
Głosy w mojej głowie mówią że nie mogę ich połknąć.
Moje ciało ich nie chce.
Mój żołądek ich nie chce
Mój mózg ich nie chce.
Moje demony powoli budzą się.
Mruczą agresywnie.
Czuje ich strach.
Nie chcą umierać.
Muszę się ich słuchać.
Głos w mojej głowie mówi.
„To nie ważne, przecież i tak już chorujesz na
Nieprzystosowanie społeczne”





piątek, 20 grudnia 2013

25.04.2010


Nie będę pisać o miłości
Obiecuję
Przyrzekam sama sobie
Nie będę pisać o pocałunkach
O cieple twych rąk
O tym jak kocham twoje oczy
Już więcej nie wspomnę
Tych godzin spędzonych z Tobą
Obiecuję
Nie będę Cię kochać
Zapomnę
I więcej nie nazwę Cię skarbem
Już nigdy nie nazwę Cię moim
Obiecuję
Nie będę pisać o miłości nigdy więcej

***

Lecz są obietnice których nie można dotrzymać


niedziela, 15 grudnia 2013

Gdybym była książką...



Czy byłabyś księgą w twardej oprawie i w dużym formacie? Albo małą, kieszonkową wersją z aksamitnym papierem?

Byłabym wielką książką, w twardej oprawie z ogromnymi pożółkłymi stronami. Tylko najwytrwalsi czytaliby mnie do końca.

Czy byłabyś długą, pełną opisów i dialogów powieścią, czy raczej zbiorem opowiadań na różne tematy? A może tomikiem poezji? Komiksem?

Myślę, że znajdywałoby się we mnie wszystko. Wiele niedokończonych wierszy, kilka dłuższych opowieści.

Jakim gatunkiem byś była?

Prawdopodobnie groteską lub komediodramatem.

Jak bardzo byłabyś fikcyjna? Cała? A może tylko w połowie?

Prawdziwe wydarzenia, prawdziwe myśli jedynie trochę wyolbrzymione i ubarwione.

Czy w tej książce byłby jakiś czarny charakter? A może nie tylko jeden?

Chyba ja byłabym nim.

Czy byłabyś opowieścią o wydarzeniach z przeszłości? O współczesnych realiach? A może byłabyś książką całkiem oderwaną od rzeczywistości?

Byłabym książką uniwersalną, nie umiejscowioną ani w czasie ani w żadnej przestrzeni.

Czy byłabyś książką trudno dostępną jak w dawnych czasach, czy może łatwą do "zdobycia" jak dzisiaj? A może elitarną, zarezerwowaną wyłącznie dla wybranych?

Raczej łatwo dostępna. Jednak ze względu na ogrom stron i brzydką okładkę mało kto by sięgał po  mnie.

Czy byłabyś poukładana, chronologiczna, ułożona? Może chaotyczna. nieprzewidywalna i z zaskakującymi wydarzeniami?

Zdecydowanie chaotyczna.

Co stanowiłoby twój główny wątek?
Mój pogrzeb. Opowiadałabym o tym jak to niego doszło.

Więcej byłoby w tobie opisów czy dialogów?


Dużo opisów i dialogów, które nigdy nie były wypowiedziane. 



TAG od little me

wtorek, 10 grudnia 2013

Człowieka można złamać. Wbrew pozorom nawet bardzo łatwo. Człowiek łamie się przy najmniejszym dotknięciu. Choć to cwana bestia i udaje, że wcale się nie łamie. Pęka od tak. Od krzyku, od zimna i od bólu. Kruszy się jak szkło uderzone zbyt mocno. Kruszy się w dłoniach. Kruszy się nawet w ciepłej pościeli kiedy jest sam. I nic pokruszonego człowieka nie może posklejać. Choć człowiek udaje, że może. Człowiek mówi, że skleja się łatwo i szybko. Wcześniej  mówił, że się nie łamie i nie kruszy. Człowiek zawsze kłamie. Albo po prostu nic nie wie o swojej kruchości.


Spowiedź


Otworzyłam serce
Nie
To kłamstwo
Rozdarłam swoje serce
Rozdarłam duszę
Podobno tak trzeba
Tak mnie uczono
Na kolanach
Prawie naga
Taka mała
Taka odrażająca
W swej ludzkiej formie
Teraz to nieważne
Pragnęłam wybaczenia
Troski
Może nawet zrozumienia
Teraz to nieważne
Sprawiłeś mi ból
Nawet większy niż czułam wcześniej
Sprawiłeś że stałam się nikim
Poczułam się żałosna
Nie godna swojego życia

Nie masz prawa
Nawet On ci go nie dał
Jestem człowiekiem
Jestem wielka
Nie możesz mnie zniszczyć
Wstałam
Podniosłam głowę
Zamknęłam serce
Kłamstwo
Zaszyłam rany

czwartek, 5 grudnia 2013

nic ważnego


napisałabym wiersz
o moich uczuciach
albo o czymś równie nieważnym
napisałabym wiersz
o sobie
albo o kimś bardzo ważnym
napisałabym wiersz
przyrzekam
gdyby to wciąż było czymś ważnym

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Współczesny Sherlock!

 Co by się stało gdyby najwspanialsze postacie z ubiegłych wieków przenieść do naszej dziwacznej teraźniejszości? Właśnie taką ideą kierowali się twórcy serialu „Sherlock”. Wyobraźcie sobie wszelkie niesamowite sztuczki tego ekscentrycznego mężczyzny w zupełnie nowej odsłonie. Już nie ma listów pisanych  na eleganckim papierze, teraz Sherlock wysyła krótkie sms-y . Nieodłączny atrybut jakim była fajka w ustach Holmesa zastąpiły plastry nikotynowe. Londyńska taksówka stała się głównym środkiem transportu a doktor Watson pisze bloga. Czy właśnie cały Wasz uporządkowany świat został wywrócony do góry nogami? Czy zastanawiacie się kto pozwolił na zbezczeszczenie taj kultowej już postaci? Spokojnie, oddychajcie miarowo. Na początku miałam dokładnie takie same odczucia. Gwarantuje jednak, że to wciąż ten sam Sherlock. Twórcy zmienili jego otoczenie, ale na szczęście zostawili w spokoju jego genialny umysł. Holmes dalej zaskakuje wszystkich swoim odmiennym sposobem myślenia, wciąż polega na sztuce dedukcji i jak zawsze przy okazji udaje mu się urazić wiele osób.
Główną zaletą serialu są niebanalne i rozbawiające do łez dialogi. Rozmowy Sherlocka i doktorem Watsonem na długo pozostają w pamięci i przypomniane sobie wiele tygodni później wciąż bawią.
Godną uwagi jest również gra aktorska. Aktorzy na ekranie zachowują się jak normalni ludzie a nie jak doskonałe cyborgi co ostatnio nie często zdarza się  w serialach. Każdy odcinek trwa półtorej godziny dzięki czemu aktorzy mieli bardzo dużo czasu, żeby wykreować swoje postaci. Sprawia to, że oglądając serial nie ma się wrażenia, że ktoś próbuje wcisnąć nam kit. Tak długi czas daje nam również możliwość „zaprzyjaźnienia” się z bohaterami i przeżywania ich niesamowitych przygód bez ciągłego oczekiwania na kolejne odcinki i bez niepotrzebnego przerywania fabuły.

Moim zdaniem jest to jeden z lepszych seriali ostatnich lat. Można by pomyśleć, że twórcy poszli na łatwiznę  wykorzystując tak znany motyw, jednak po obejrzeniu pierwszego odcinka nie można mieć im tego za złe. Zrobili to w sposób profesjonalny i godny pochwały. Nie zostaje mi nic więcej jak obgryzać paznokcie czekając na 3 sezon. 



niedziela, 17 lutego 2013

03.08.2011


Obiecaj marzenia błękitne
Podaruj myśli krwiste
Bądź sensem bólu
I pragnieniem rozkoszy
Wolnością mych słów
I krzykiem nadziei
Lecz nie kochaj mnie
Nie rań miłością
Zabij dotykiem
Uwiedź smakiem
Tylko nie kochaj 

piątek, 8 lutego 2013

Karteczka



 Karteczka

ze wszystkich rzeczy
ją kocham najbardziej
jest całkiem mała
a tyle znaczy
ma zagięty róg
i plamę w kształcie serca
ostatnio trochę wyblakła
nie szkodzi
to dodaje jej uroku
wczoraj ktoś nazwał ją śmieciem
we wtorek świstkiem
w piątek chcieli wyrzucić
muszę ją ukrywać
na dnie mojej kieszeni
cały dzień łaskocze mnie
albo tylko mi się zdaje
posiada niewiele
jedno słowo
całkiem krótkie
zasypiam patrząc na karteczkę
z Twoim imieniem 


wtorek, 8 stycznia 2013

zimno we mnie


Za zimno na ulicy. To przez śnieg i mroźny wiatr. Rozumiem. Za zimno w wodzie. Zmienia się w lód. Rzeki stają. Rozumiem. Za zimne noce. Bo nie ma słońca. Rozumiem. Zimno w łóżku. To przez lodowe serce w mojej piersi. Nie potrafię zrozumieć. Przepraszam.