poniedziałek, 2 grudnia 2013

Współczesny Sherlock!

 Co by się stało gdyby najwspanialsze postacie z ubiegłych wieków przenieść do naszej dziwacznej teraźniejszości? Właśnie taką ideą kierowali się twórcy serialu „Sherlock”. Wyobraźcie sobie wszelkie niesamowite sztuczki tego ekscentrycznego mężczyzny w zupełnie nowej odsłonie. Już nie ma listów pisanych  na eleganckim papierze, teraz Sherlock wysyła krótkie sms-y . Nieodłączny atrybut jakim była fajka w ustach Holmesa zastąpiły plastry nikotynowe. Londyńska taksówka stała się głównym środkiem transportu a doktor Watson pisze bloga. Czy właśnie cały Wasz uporządkowany świat został wywrócony do góry nogami? Czy zastanawiacie się kto pozwolił na zbezczeszczenie taj kultowej już postaci? Spokojnie, oddychajcie miarowo. Na początku miałam dokładnie takie same odczucia. Gwarantuje jednak, że to wciąż ten sam Sherlock. Twórcy zmienili jego otoczenie, ale na szczęście zostawili w spokoju jego genialny umysł. Holmes dalej zaskakuje wszystkich swoim odmiennym sposobem myślenia, wciąż polega na sztuce dedukcji i jak zawsze przy okazji udaje mu się urazić wiele osób.
Główną zaletą serialu są niebanalne i rozbawiające do łez dialogi. Rozmowy Sherlocka i doktorem Watsonem na długo pozostają w pamięci i przypomniane sobie wiele tygodni później wciąż bawią.
Godną uwagi jest również gra aktorska. Aktorzy na ekranie zachowują się jak normalni ludzie a nie jak doskonałe cyborgi co ostatnio nie często zdarza się  w serialach. Każdy odcinek trwa półtorej godziny dzięki czemu aktorzy mieli bardzo dużo czasu, żeby wykreować swoje postaci. Sprawia to, że oglądając serial nie ma się wrażenia, że ktoś próbuje wcisnąć nam kit. Tak długi czas daje nam również możliwość „zaprzyjaźnienia” się z bohaterami i przeżywania ich niesamowitych przygód bez ciągłego oczekiwania na kolejne odcinki i bez niepotrzebnego przerywania fabuły.

Moim zdaniem jest to jeden z lepszych seriali ostatnich lat. Można by pomyśleć, że twórcy poszli na łatwiznę  wykorzystując tak znany motyw, jednak po obejrzeniu pierwszego odcinka nie można mieć im tego za złe. Zrobili to w sposób profesjonalny i godny pochwały. Nie zostaje mi nic więcej jak obgryzać paznokcie czekając na 3 sezon. 



1 komentarz:

  1. Zacznę od tego, że bardzo mi się podoba Twoja recenzja:) Mocno zachęca do oglądania, a że jeszcze tego nie widziałam (choć muszę się przyznać, że kiedyś próbowałam się za to zabrać, ale coś mi nie wyszło:p) to aż mam ochotę to w tej chwili włączyć i obejrzeć:D Uwielbiam filmową wersję Sherlocka z Robert'em Downey Jr:> więc chętnie przekonam się czy równie mocno spodoba mi się ta seria:D Przy okazji sprawdzę czy miałaś rację i jeśli okaże się, że tak to czekają nas długie rozmowy na ten temat:D Powodzenia w dalszym recenzowaniu!!

    OdpowiedzUsuń